Marek Klonowski – ur. w 1979 r. przyjaciel i partner Tomasza Mackiewicza podczas jego pierwszej wspinaczki (na kanadyjski Mount Logan, 5966 m n.p.m.) i podczas czterech zimowych wypraw na ośmiotysięcznik Nanga Parbat. Razem zaczynali się wspinać w Himalajach i stworzyli projekt Nanga Dream. Z wykształcenia elektroautomatyk okrętowy, z zamiłowania podróżnik – samotnie przebył rowerem Kaukaz i okrążył Morze Czarne, przejechał autostopem z Nowego Jorku na Alaskę

Dominik Szczepański: Jak się poznaliście z Tomkiem?

Marek Klonowski: W Irlandii, na imprezie, w zimie. W 2006 r. Dużo imprezowaliśmy, dobrze się gadało, ale na początku nie planowaliśmy wspólnego wyjazdu. Pokazał mi skałki, pierwszy raz zabrał na ściankę wspinaczkową, później pojechaliśmy na klify.

Mnie nosiło od zawsze. Dużo podróżowałem, pojechałem w zimie na Alaskę, na Denali, 6144 m n.p.m. [Klonowski w 2006 r. jako pierwszy Polak dokonał samotnego trawersu całego masywu]. Uczyłem się przetrwania. To był hardcore, trudno po takim czymś się czegoś bać. Potem samotnie pojechałem w zimie na Mount Logan. Bydlę, ogromny masyw, wielki jak Szwajcaria. Nie udało mi się.

Kiedy wróciłem, spotkałem się z Tomkiem. Staliśmy u niego w ogródku, opowiadałem o Loganie. Powiedział, że następnym razem jedziemy razem.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej