Październik 2020 r., debata wyborcza między kandydatem Republikanów, urzędującym prezydentem Donaldem Trumpem a kandydatką Demokratów, gospodynią najpopularniejszego amerykańskiego talk-show, twórczynią medialnego imperium i najbogatszą czarną self-made woman Ameryki, Oprah Winfrey.

On, gestykulując, mówi o swym wielkim, największym w historii zwycięstwie w 2016 r. i o kolejnych zwycięstwach podczas swojej kadencji: obniżeniu podatków dla najbogatszych, zniesieniu ubezpieczeń medycznych Obamacare i zastraszeniu Kim Dżong Una swoim „większym i dużo silniejszym” atomowym guzikiem. Zapewnia, że sukcesów byłoby więcej, gdyby nie totalny sprzeciw totalnej opozycji i nieudolni sojusznicy.

Ona spokojnie wygłasza kolejne inspirujące przemówienie z gatunku tych, które zapewniły jej nominację...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej