Pośród żałobnych mszy za polską demokrację bodaj najbardziej ponurą odprawiła Ewa Siedlecka („Naród z partią, partia z narodem”, „Wyborcza” z 30 grudnia). Dokonało się – ogłosiła. PiS rozmontował państwo prawa, a większość społeczeństwa mimo to popiera władzę. Bo ważniejsze od abstrakcyjnych reguł demokracji czy praworządności okazało się to, co PiS daje: świadczenia jak 500+, czyli lepszy byt i więcej godności, oraz poczucie bezpieczeństwa. Toteż „jeśli nie zajdą nieprzewidywalne zdarzenia losowe, rządy miękkiego autorytaryzmu będą – jak w PRL – wieloletnie”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej