O stanowisko prezydenta Rosji chce się ubiegać 64 pretendentów. Jednym z tych, którzy budzą największe zainteresowanie, jest nowy faworyt komunistów – Paweł Grudinin z sowchozu im. Lenina.

W cień odchodzi niezmienny przywódca Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej i wieczny kandydat na przywódcę państwa, dziś 74-letni Giennadij Ziuganow.

Były zastępca kierownika oddziału ideologicznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego pospieszył się i 7 listopada, w dzień 100. rocznicy przewrotu bolszewickiego, ogłosił, że stanie do wyznaczonych na 18 marca wyborów.

Byłoby to już jego piąte podejście do kremlowskiego tronu. I można się było spodziewać, że „Ziugi” znów wystąpi w tradycyjnej roli „towarzysza cienia”, który zawsze dociera do mety jako drugi.

W 1996 r. w drugiej turze ustąpił starającemu się o drugą kadencję Jelcynowi, w 2000 i w 2012 r. ustąpił Putinowi, w 2008 r. wystąpił jako „cień” Miedwiediewa.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej