– Otwierając w tym roku gazetę, mogliście natknąć się na jeden z następujących nagłówków: „Wybuch bomby w Londynie”. „Katastrofa statku w Azji Południowo-Wschodniej”. „Zamieszki w Ameryce Południowej”. „Przemoc w Afryce Środkowej”. Brzmią znajomo. A jednocześnie każdy z nich to fabuła powieści, którą Joseph Conrad napisał około stu lat temu. Kolejno: „Tajnego agenta”, „Lorda Jima”, „Nostromo” i „Jądra ciemności” – mówi Maya Jasanoff, autorka nowej biografii Josepha Conrada „The Dawn Watch” i profesorka amerykańskiego Harvardu, do sali wypełnionej przez przedstawicieli brytyjskiej klasy średniej i wyższej.

Wykład odbywa się w Muzeum Wiktorii i Alberta, najbardziej imponującym pomniku brytyjskiego imperializmu w Londynie. Wielkości mniej więcej Andory, z salami, w których można rozegrać mecz piłkarski, sufitami wysokimi na kilka pięter i marmurami, których koszt przekracza na oko budżet niewielkiego afrykańskiego kraju.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej