Schodzę w głąb toruńskiego sanktuarium Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II – świątyni ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. Jest chłodno. Czarno-biało-złote wnętrze kaplicy Pamięci przywodzi na myśl waszyngtoński pomnik Weteranów Wojny w Wietnamie. Dominuje czarna ściana z nazwiskami – w tym wypadku to Polacy ratujący Żydów podczas okupacji. Setki imion, daty, całe rodziny. Na przykład Decowie z Hadli Szklarskich w powiecie przeworskim. Przygotowali w lesie schronienie, w którym ukryła się rodzina Szinfeldów.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej