Artur Andrus – dziennikarz, autor piosenek i tekstów, konferansjer i jeden z najbardziej znanych głosów radiowej Trójki. 2 listopada ogłosił, że opuszcza stację – po tym, jak dwa tygodnie temu zarząd Polskiego Radia postawił mu ultimatum: albo radio, albo TVN, gdzie od 2005 r. jest stałym gościem programu „Szkło kontaktowe”. Razem z Andrusem odszedł także Robert Kantereit.

Agnieszka Kublik: „Czy to dolny Manhattan, czy górny Mokotów, Artur Andrus Trójkę kochać jest gotów”.

Artur Andrus: To się zgadza. W oryginale to była piosenka o Wojtku Karolaku, który do snu jest wszędzie gotów. A ja jestem Trójkę gotów kochać wszędzie i zawsze.

Nawet teraz...

– Zwłaszcza teraz. Kochać, kiedy jest się kochanym, to łatwe. Ale kochać, kiedy pojawiają się jakieś problemy, to jest coś. Choć jestem już poza Trójką, to uważam się za szczęściarza, że dwadzieścia trzy lata w Trójce spędziłem. To teraz w sobie przede wszystkim pielęgnuję, a nie to, że już tam nie jestem. Nikt mi nie obiecywał na samym początku, że to będzie na zawsze.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej