Prof. Monika Płatek - ur. w 1953 r., prawniczka, nauczycielka akademicka. Specjalizuje się w kryminologii, prawie karnym, prawach kobiet. Pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. Założycielka Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej, członkini rady Archiwum im. Wiktora Osiatyńskiego.

Robert Siewiorek: Śni się pani czasem spadanie?

Prof. Monika Płatek: Bardzo rzadko. Częściej latam, a potem doskonalę lądowanie. W gęstej mgle nie ląduję.

A my? Rozwalimy się w tej mgle?

- Nie widzę tego aż tak tragicznie, choć i nie różowo. Tyle że sami sobie zgotowaliśmy ten los. To, co się teraz dzieje, jest konsekwencją dwóch kluczowych momentów. Pierwszym było odebranie za PO tzw. ubekom w 2009 r. części emerytur. Uderzono jak cepem arbitralnie w całą grupę ludzi pracujących w czasach PRL w policji, urzędzie MSW itp. Pokazano, że tak można – i co gorsze, Trybunał Konstytucyjny to klepnął, pomimo ważnego i znamiennego zdania odrębnego m.in. sędzi Ewy Łętowskiej.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej