„Miałam tylko 23 lata, gdy zostałam 'zharveyowana'. Był 1997 rok” - tak wpis na blogu zaczyna aktorka Zoë Brock. Poznała Harveya Weinsteina, już wtedy potężnego hollywoodzkiego producenta, w Cannes. Posadzono ich przy jednym stole. Po kolacji ekipa ruszyła w miasto, a impreza skończyła się w apartamencie Weinsteina. Towarzystwo się ewakuowało, a Brock znalazła się sama ze starszym od siebie o 22 lata mężczyzną.
„Harvey wyszedł z pokoju, ale nie na długo. Kilka minut później wrócił nagi i zapytał, czy zrobiłabym mu masaż”.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej