W ciągu ośmiu dni Marek Kamiński pokona ok. 200 km wokół Tatr. Wyruszył w czwartek rano z Zakopanego. Celem akcji „No Trace Tatra” jest zwrócenie uwagi na wyjątkowość polskich gór, ale też na problemy, które ich dotykają. Porozmawia z ludźmi, którzy poświęcili Tatrom i ich ochronie życie. Zrobi wszystko tak, żeby nie pozostawić po sobie śladu: zabrał lekki plecak, butelkę z filtrem wody, panel słoneczny, garnek, w którym można gotować bez rozpalania ogniska.

Przebieg akcji "No Trace Tatra" można będzie śledzić na portalach społecznościowych Marka Kamińskiego i Tatrzańskiego Parku Narodowego. Na wyborcza.pl codziennie publikować przemyślenia podróżnika.

Dominik Szczepański: Czym są dla ciebie Tatry?

Marek Kamiński*: - Dla sportowców - wspinaczy czy narciarzy - areną, gdzie mogą realizować pasje. Dla czterech milionów turystów rocznie to miejsce, do którego przyjeżdża się na chwilę. A dla mnie Tatry to natura, rezerwuar niezbędnej mi do życia energii. Muszę o nie dbać.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej