„Czy to przypadek obecnej władzy, której nic nie irytuje tak jak niepokorne wobec niej media? Która za kulisami robi wszystko, by zniszczyć resztki innego myślenia? (I nawet państwo się nie domyślacie, ile robi, ile wkłada wysiłku, by najpierw przejąć jeden tygodnik, a potem, jak powstaje inny, zniszczyć także ten nowy). Niech każdy odpowie sobie sam” – to nie Tomasz Lis użala się nad losem tygodnika „Newsweek” pod rządami PiS. Tak pisał Michał Karnowski w kwietniu 2011 r.

Jego środowisko – które samo nazwało się mediami niepokornymi – szczyciło się wtedy, że demaskuje informacje niewygodne dla władzy. Od dwóch lat nadal publikuje niewygodne teksty, tyle że dla opozycji. Otwarcie wspiera PiS i rząd Beaty Szydło. I dobrze na tym wychodzi.

W 2016 r. przychody spółki Fratria, która wydaje największy prawicowy tygodnik „Sieci Prawdy” (wcześniej „wSieci”) i portal wPolityce.pl, wzrosły z 31,3 do 34 mln zł, a łączny zysk netto sięgnął 2,9 mln zł.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej