„Macie trzy możliwości. Albo odroczycie referendum w sprawie ogłoszenia niepodległości, a wówczas USA, Wielka Brytania i Francja wesprą was w negocjacjach z rządem w Bagdadzie tak, by uzyskać korzystne dla was rozwiązania. Albo je przeprowadzicie jedynie na terenach Autonomicznego Regionu Kurdystanu, a wówczas nie będziemy w tej sprawie publicznie zajmować stanowiska. Albo je przeprowadzicie na wszystkich terenach, które kontrolujecie, a wówczas sami będziecie odpowiedzialni za konsekwencje: nie otrzymacie żadnego amerykańskiego wsparcia, nawet jeśli Bagdad i Iran zdecydują się interweniować zbrojnie”.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej