Ojciec Gużyński nie ma łatwego życia. 13 tys. osób podpisuje w internecie petycję do jego przełożonego, by zakazał mu publicznych wypowiedzi. Stoi za nią fundacja Życie i Rodzina – ta sama, która właśnie zbiera podpisy pod ustawą antyaborcyjną. Ojciec Andrzej Potocki w otwartym liście do prowincjała pisze, że jego współbrat został „zinstrumentalizowany przez lewicowo-liberalne media”. „Stanowczo proszę Ojca o podjęcie działań, które ukrócą medialną aktywność o. Pawła Gużyńskiego przynoszącą dziś Zakonowi oczywistą niesławę”.

Poszło o wywiad dla Gazeta.pl, w którym dominikanin głośno mówi to, co po cichu myśli wielu liberalnych duchownych: że zaostrzenie przepisów bez debaty skończy się w przyszłości przechyleniem wahadła w drugą stronę i totalną liberalizacją. „Jestem przeciwny jakimkolwiek zmianom w obecnym porządku prawnym. Uzgodnienie wzajemnych odniesień etyki, prawa, polityki i życia społecznego w kwestii aborcji nie powinno być przedmiotem niekończącego się targu pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami prawa do aborcji”.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej