*Nauczycielka z Berlina

Mieszkam od 14 lat w Berlinie. Jestem nauczycielką niemieckiego w klasie dla uciekinierów i migrantów. Codziennie rano uważnie czytam to, co piszą polskie media. I widzę, że w Polsce rzadko toczą się debaty dotykające problemów współczesnego świata. Ważniejsze są tematy lokalne, wojny w Sejmie czy kolejne, nierzadko zdumiewające posunięcia polskiego rządu. Świat interesuje nas tylko jako echo polskich problemów. Co inni o nas pomyślą? Co kto o nas napisał, co powiedział, czym się znowu ośmieszyliśmy?

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej