Piotr Cieśliński: Kiedy i jak zaczął się świat? Czy w ogóle miał jakiś początek?

Michał Heller: Dzisiaj nie ulega wątpliwości, że ten cykl ewolucji, który Wszechświat przeżywa obecnie, miał swój początek. Nazywamy go Wielkim Wybuchem. Ale do lat 30. nie było do tego żadnych podstaw, no. prawie żadnych.

Zawahał się pan.

– Dlatego że w XIX wieku rozważano jednak wizję śmierci cieplnej Wszechświata. Wyrosła ona z osiągnięć termodynamiki, nauki o cieple, której produktem ubocznym była maszyna parowa.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej