Z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca Kensington, gminy z największym w Wielkiej Brytanii odsetkiem bankowców na kilometr kwadratowy, pierwszą wadą wieżowca Grenfell Tower było to, że w ogóle był wieżowcem. Na Wyspach tak wysokie budynki rzadko są ekskluzywnymi apartamentowcami. To raczej domena społecznych nizin.

Ale nie zawsze tak było. Gdy powstawały w latach 70., aż 42 procent Brytyjczyków mieszkało w komunałkach. Dziś to tylko 8 procent, statystycznie są to przedstawiciele uboższej części tzw. BAME, czyli Black and Asian and Minority Ethnic (tak było również w Grenfell Tower). I są to ludzie, o których mówi się, że nie mogą sobie pozwolić na luksus ciemności, bo traktuje się ich jak potencjalnych przestępców...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.