14 lutego 2017 r. dyrektor FBI James Comey przybył do Białego Domu na naradę. Odbyła się w Gabinecie Owalnym. Donald Trump siedział za biurkiem, a wokół niego, w półkolu, na krzesłach, fotelach i kanapach zgromadziło się kilkanaście osób, oprócz Comeya m.in. wiceprezydent, wiceszef CIA, dyrektorzy innych agencji wywiadu, prokurator generalny i najbliżsi doradcy. Rozmawiali o kwestiach bezpieczeństwa narodowego.

Gdy spotkanie dobiegło końca, Trump podziękował wszystkim i poprosił Comeya o pozostanie. Jared Kushner. Comey wymieniał z nimi uprzejmości. Potem prezydent oznajmił, że chce zostać z Comeyem sam. Gdy zamknęły się drzwi przy zegarze, powiedział: – Musimy porozmawiać o Mike’u Flynnie.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej