TOMASZ ULANOWSKI: Człowiek to wystarczająco bystre zwierzę, żeby dostrzec, jak bystre są inne zwierzęta?

FRANS DE WAAL: Jestem w tej sprawie optymistą. Uważam, że robimy postępy w dostrzeganiu inteligencji innych zwierząt. Ale w ostatnim stuleciu nie dawaliśmy sobie z tym rady. Poddawaliśmy się uproszczeniom, wyraźnie nie doceniając zwierzęcej bystrości. Pokładam nadzieję w nowym pokoleniu badaczy, które jest bardziej otwarte niż starsze.

W końcu dopiero w połowie XIX w. Darwin uświadomił nam, że też jesteśmy zwierzętami. Nawiasem mówiąc, ta myśl jest ciągle szokująca dla wielu ludzi. Jak by pan ich przekonał?

– Czyż nie krwawimy? Nie mamy płuc, serca i mózgu? Nie czujemy bólu?

Mówi się, że Darwin pozbawił nas duszy.

– Nauka nie zajmuje się duszą, nie uznaje jej istnienia. Duszą zajmują się ciągle psychologowie, bo psychologia wyrosła z filozofii, która się wzięła z teologii. Ale wydziały psychologii są w coraz większym stopniu infiltrowane przez neuronaukowców porównujących mózg szczura do mózgu człowieka. Więc i w psychologii jest coraz mniej duszy.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej