Przeł. Sergiusz Kowalski

Jako naoczny świadek wydarzeń lat 2012-15 stwierdzić mogę, że niemal każdy, bez względu na partyjną przynależność, na pytanie, kto wśród 650 brytyjskich posłów jest najmniej prawdopodobnym kandydatem na premiera, wskazałby na laburzystę Jeremy’ego Corbyna.

68-letni Corbyn, poseł od 1983 r., ma renomę nieposkładanego dziwaka, trwającego niewzruszenie przy swych radykalnie lewicowych poglądach, których nabył, jak się wydaje, na początku lat 70.

Kiedy w 2015 r. zaskoczył wszystkich, zdobywając przywództwo w Partii Pracy, niewiele wskazywało, by miał szanse na zwycięstwo w wyborach powszechnych i fotel premiera.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej