Według popularnej i zapewne ludowej etymologii nazwa Katar wywodzi się od staroarabskiego rdzenia QTR oznaczającego kroplę. Artysta, który projektował zwiastun katarskiej telewizji Al-Dżazira, umiejętnie wykorzystał ten źródłosłów i pokazał kroplę, która wpada do oceanu, by się z niego wyłonić w postaci arabskiej kaligrafii: „Al-Dżazira”, oznaczającej Półwysep Arabski, ale też kolebkę wszystkich Arabów, kultury arabskiej i muzułmańskiej.

Mania wielkości? Może. Ale telewizja satelitarna Al-Dżazira od 1996 r. oznaczała dla całego świata arabskiego rewolucję medialną i otwarcie na świat. Pokazywała racje wszystkich stron: jeśli konflikt palestyńsko-izraelski, to nie tylko poglądy Palestyńczyków, ale też Izraela, jeśli sytuację w Libii, to argumenty rządów Al-Kaddafiego i opozycji. A widzowie z całego świata mogli dzwonić (na koszt telewizji) i wyrażać swoje opinie.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej