Poniedziałek, dochodzi 20. Prezes TVP Jacek Kurski rozsiada się w fotelu gościa „Wiadomości”. Opowiada, jak urzeczony talentem Zbigniewa Wodeckiego sięgnął dawno temu po gitarę, i płynnie przechodzi do opolskiego festiwalu.

– Jestem porażony, że w takim dniu, kiedy opłakujemy śmierć wybitnego artysty, prezydent Opola bez żadnych podstaw prawnych zrywa umowę z telewizją. Jest to niewybaczalny skandal i okrył hańbą się pan prezydent. Mówię to z przykrością, dlatego że muzyka nie jest ani pisowska, nie jest platformerska, jest po prostu polska.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej