„Le contre n’existe pas” – disait justement Malraux. Je suis un homme du „pour”
(„ Przeciw nie istnieje” – mówił słusznie Malraux. Ja jestem człowiekiem „za”)
Emmanuel Macron, „R?volution”

Prawdziwą niespodzianką jest to, że nowy francuski prezydent Emmanuel Macron daje do myślenia, a nie jest tylko, jak zwykle politycy, jego przedmiotem. Przedmiotem takim musi być, niestety, Donald Trump, bo jest przywódcą największego mocarstwa światowego, opoki naszego bezpieczeństwa, a nie znamy naprawdę jego poglądów, nie zespalają się one w pojmowalną całość, a jego akcje są reakcjami, czyli nie są przewidywalne. Można więc ciągle, a nawet trzeba, suszyć sobie nim głowę, lecz oświecenia to nie zrodzi, najwyżej błyśnie świetlik w ciemności...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.