Ruch 1. Adam Kwiatkowski traci funkcję jednego z najbliższych ludzi prezydenta – szefa gabinetu. Decyzja nie jest łatwa, bo z prezydentem znają się jeszcze z pracy w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Ale „Kwiatek” nie spełnia oczekiwań.

Ruch 2. Prezydent sięga po Krzysztofa Łapińskiego, posła PiS, krytyka wielu działań partii i rządu. Nominacji nie uzgadnia z partią, w Pałacu wiedzą o niej nieliczni.

Ruch 3. Andrzej Duda wychodzi z inicjatywą referendum konstytucyjnego. Znów w tajemnicy przed PiS.

– Nie twierdzę, że pan prezydent urwał się, ale szarpie łańcuchem i buda się kołysze – ocenia Ludwik Dorn w rozmowie z Wp.pl.

***

W Pałacu mówią, że nie było jednego momentu przełomowego. Frustracja narastała miesiącami. Nikt nie wie, czy zaczęło się 10 kwietnia 2016 r., gdy Jarosław Kaczyński ostentacyjnie ociągał się z podaniem ręki Dudzie. Czy chwilę później, kiedy zakwestionował nawołujące do wzajemnego wybaczenia wystąpienie głowy państwa?

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej