OLIMPIA WOLF: Czego młodzi nie wiedzą o życiu po sześćdziesiątce?

PIOTR PUSTELNIK: Że marzenia są zabójstwem, jeśli się ich nie realizuje. Człowiek niezrealizowany na starość jest nie do zniesienia.

Ludzie się starają, ale im nie wychodzi.

– Ale wtedy można sobie przynajmniej powiedzieć: próbowałem.

Po wielu latach wędrówek wróciłem na osiedle w Łodzi, to samo, do którego wprowadziłem się z rodzicami w 1963 r. Wtedy mieszkali tu młodzi ludzie. Osiedle zestarzało się razem z mieszkańcami i dziś 80 proc. z nich ma powyżej 75 lat. Gdy spaceruję z moim małym dzieckiem w wózku lub nosidle, patrzę na ich twarze. I widzę znużenie starością.

Smutne.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.