Ściga za pomocą podległej sobie prokuratury kierowców, którzy mieli pecha nadziać się na piratów drogowych kierujących pojazdami VIP-ów. Ściga uczestników antypisowskich demonstracji. A za pomocą kuratoriów oświaty ściga nauczycieli – za poglądy.

Czy nauczyciel w ogóle może mieć poglądy? Konstytucja i międzynarodowe konwencje przyznają wolność słowa i sumienia „każdemu”. Granicą jest nawoływanie do nienawiści czy aktów agresji...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.