Czy może być coś bardziej amerykańskiego niż szafa grająca, po angielsku „jukebox”? Ozdoba każdej knajpy, jak stany długie i szerokie, bohaterka hollywoodzkiej kinematografii nostalgicznie przywoływana w filmach Jarmuscha („Memphis Beat”), Lyncha („Miasteczko Twin Peaks”) i Tarantino („Grindhouse: Death Proof”)?

Skonstruował ją, inspirując się wcześniejszymi patentami, David Cullen Rockola, Żyd, którego ojciec wyemigrował z Białorusi do Kanady. W 1935 r. w Chicago Rockola rozpoczął produkcję urządzenia projektowanego na początku w stylu art déco, niczym drapacze chmur.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej