Harlow, betonowe blokowisko 50 km na północ od Londynu – symbol antyimigranckich napięć, gdy krótko po referendum o Brexicie zabito tu Polaka.

Kubuś. Galeria Wędlin i Reksio. Delikatesy Polskie przeżywają właśnie weekendowe godziny szczytu. Współwłaściciel Reksia Sebastian Chudy zmęczony jest wyjątkowo, bo ma urwanie głowy także z drugim biznesem. Choć Rex-Trans zwiększył liczbę przeprowadzek do Polski do dziewięciu tygodniowo, wciąż ma terminy zabukowane na trzy miesiące do przodu.

– A na końcu samemu przyjdzie się wyprowadzić – wzdycha Chudy. Boi się pomysłów, żeby po Brexicie każdy przedsiębiorca płacił tysiąc funtów...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.