Po co stworzono Unię Europejską? Warto zadać sobie to pytanie, bo bodajże najczęściej powtarzanym euromitem jest oskarżanie Brukseli o rozmijanie się z jakimiś pierwotnymi założeniami (nie wiadomo zresztą jakimi, bo ludzie wysuwający tę tezę rzadko to precyzują). Cofnijmy się więc do roku 1957 i do owych założeń.

W tamtych czasach europejscy politycy bardziej przypominali Tadeusza Mazowieckiego niż jego następców. Ojcowie założyciele Unii byli wszechstronnie wykształconymi erudytami i doskonale znali historię Europy.

Musieli więc być świadomi uderzającego podobieństwa między mapą tworzonej przez nich Europejskiej Wspólnoty...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.