Skórzany fotel w saloniku dla VIP-ów na 20. piętrze socrealistycznego drapacza chmur przy placu Smoleńskim 32/34 w Moskwie był tak miękki, że nie chciało się z niego wstawać. Ale Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych Rzeczypospolitej, coraz bardziej się w nim wiercił. Siedział już dobre trzy godziny. I nic.

25 marca powiedzmy "Kocham Cię, Europo". Odwiedź stronę wydarzenia na Facebooku

Formalnie salonik, w istocie poczekalnia...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.