Wreszcie wymarzona Grecja. Dzieciaki od lat marzyły o ciepłym morzu, w końcu zaczęło wpadać co miesiąc te 500 plus i jakoś się uzbierało. Pierwszego dnia jest cudnie, słońce praży, Grecy wołają „kalimera”, młode...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.