Belweder, wyjątkowo kretyńskie imię dla psa” – zauważa jeden z bohaterów najnowszej powieści Wojciecha Chmielewskiego. I poniekąd nas uspokaja. Wbrew niepokojącemu tytułowi „Belweder gryzie w rękę” nie jest powieścią polityczną. To książka obyczajowa, zajmująca i utrzymana w dobrym stylu, w dodatku o doświadczeniu nad wyraz powszechnym: wchodzeniu w kryzys wieku średniego.

Pomysły na przezwyciężenie impasu

Powieść ma strukturę nowelową – to przeplatające się obrazki z życia kilku osób.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej