Obrona terytorialna to nie wszystko. Każdy, ale to każdy Polak powinien potrafić strzelać, z bronią się obchodzić, być z nią w związku bliskim, szacunkiem ją darzyć, więcej! – miłością.

W razie wojny weźmie Polak broń na ramię i śladem swych powstańczych ojców i dziadów ruszy w las.

Co czynić? „Patriotyczna” prawica woła o strzelnicę w każdym powiecie. Chciał je budować nacjonalista Grzegorz Braun, chciał Marcin Kowalski z Ruchu Narodowego, a ostatnio poseł PiS Artur Soboń. Norbert Kaczmarczyk z Kukiz’15 nawet policzył, jak tego dokonać, by nie zrujnować budżetu – proponuje system strzelnic obwoźnych, kontenerowych. 700 tys. zł za strzelnicę, po jednej na każdy z 314 powiatów, daje 220 mln. Rozłoży się na pięć lat i wyjdzie raptem nieco ponad 1 proc...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.