Będzie wolna Polska! Będzie prawda o Smoleńsku i będzie klęska tych, którzy są łotrami, którzy teraz czymś rzucają! Ale nic wam to nie pomoże! Przegraliście moralnie, przegraliście politycznie i przegracie do końca, poniesiecie klęskę! Polska zwycięży! – wykrzykiwał Jarosław Kaczyński 10 marca na Krakowskim Przedmieściu w stronę swych przeciwników świętujących triumf Donalda Tuska.

– Myślę, że on się po prostu nie przygotowuje. Uważa, że wszystko, co powie, jest mądre i wspaniałe – skomentował te słowa prof. Leszek Balcerowicz w poniedziałkowej „Kropce nad i”.

Fakt, wypowiedź Kaczyńskiego robi wrażenie szczególnie intelektualnie niechlujnej. Ale czy rzeczywiście jedynym źródłem tego niechlujstwa jest lekceważenie przez prezesa inteligencji rodaków? Nie, ponieważ Jarosław Kaczyński wpadł w pułapkę, w której grzęźnie większość liderów-jedynowładców. Pułapkę urojonego heroizmu.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej