Donald Tusk najpierw pozostawał w cieniu swych kolegów liberałów. Potem był przywódcą, który szedł z tyłu. Dziś jest jednym z liderów demokratycznej Europy. Pewnym siebie i swych kompetencji.

Donald Tusk szefem Rady Europejskiej. Prawicowe media: Nie reprezentuje Polski. Nie jest nawet politykiem

Ponura, zacięta twarz premier Szydło na szczycie Unii, gdy nie udało jej się zablokować głosowania nad Tuskiem. Rozradowany Tusk, gdy wszystkie unijne państwa poza Polską wybrały go na szefa Rady Europejskiej. Uśmiechnięci przywódcy Europy, gratulujący Tuskowi. To obrazy zasłużonego sukcesu szefa RE i klęski PiS.

Za swojego reprezentanta uznały go również państwa naszego regionu. Tusk osiągnął pozycję, o jakiej marzy bezskutecznie Jarosław Kaczyński.

Tusk jest też dziś twarzą europejskich aspiracji większości Polaków, którzy chcą, by Polska integrowała się z Unią. Aż 79 proc. z nas uważa, że Polska powinna się znaleźć w twardym jądrze UE, wraz z Niemcami, Francją, Włochami i Hiszpanią. A 63 proc. jest zadowolonych z naszej obecności w Unii – wynika z sondażu Kantar Millward Brown dla „Faktów” TVN i TVN 24 przeprowadzonego 7-8 marca.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej