1. Za wieżę Eiffla

postawioną przez konstruktora Gustave’a Eiffela (1832-1923) na lewym brzegu Sekwany, przy Polach Marsowych, na Wystawę Światową w roku 1889. Tę mierzącą ponad 310 m konstrukcję z żelaza zwiedziło od tamtej pory 230 mln osób. I pomyśleć, że początkowo wzbudzała kontrowersje: 14 lutego 1887 r. w dzienniku „Le Temps” ukazał się protest przeciwko jej budowie podpisany m.in. przez Aleksandra Dumasa syna, Charles’a Gounoda i Guy de Maupassanta, sugerujących, że wieża swą „barbarzyńską masą” zdominuje miasto, „miażdżąc” Notre Dame, Luwr i Łuk Triumfalny.

2. Za cesarza Napoleona I

(1769-1821), który obdarzył nas Księstwem Warszawskim po porozbiorowych latach nieistnienia na mapie Europy. Do dziś wszak śpiewamy o tym, że „dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy”. On zawsze w nas wierzył: przed kawaleryjską szarżą pod Somosierrą (30 listopada 1808 r.), która wydawała się niemożliwa do wykonania, powiedział: „Zostawcie to Polakom”. A urodę polskich kobiet docenił, romansując z Marią Walewską (1786-1817). Mieli syna Aleksandra, który został ministrem spraw zagranicznych Francji, za Napoleona III. Gdy prosił ją, by z gracją pozbyła się odzieży wierzchniej, pytała nieodmiennie: „A Polska, sir”?

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej