LESZEK KOSTRZEWSKI, PIOTR MIĄCZYŃSKI: Polacy są innowacyjni?

KRZYSZTOF PAWIŃSKI*: Oczywiście.

Eksperci od nowych technologii twierdzą, że innowacje u nas leżą, a Polacy opowiadają bajki o elektrycznych samochodach.

– Innowacje to nie tylko nowinki techniczne. Wszyscy, jak słyszą „grafen” bądź „niebieski laser”, są przekonani, że to Święty Graal i tylko dzięki temu nasz kraj może odnieść sukces i stać się innowacyjny. Takie projekty działają na wyobraźnię, mimo że nie przynoszą jeszcze żadnego dochodu.

Musimy redefiniować pojęcie innowacyjności. To nie tylko technologie. Innowacje w Polsce już mamy, i to na najwyższym poziomie.

Gdzie?

– Chociażby w branży spożywczej.

Najbardziej innowacyjne miejsca w Polsce

Panie prezesie...

– Tak, wiem, niektórzy wciąż kojarzą produkcję żywności z furmanką i pługiem. Ale przed wejściem do Unii nasz eksport towarów rolno-spożywczych nie sięgał nawet 4 mld euro. Teraz przekracza 25 mld euro. To 14 proc. PKB.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej