AGNIESZKA JUCEWICZ: Kontrowersyjną książkę pan napisał.

PAUL BLOOM: Słyszałem to nieraz.

„Intelektualna kompromitacja”, „Moralny potwór” – mówią o panu.

– „Prawdopodobnie najgłupsza rzecz, jaką w życiu przeczytałem” – napisał jeden z komentatorów na Twitterze, gdy „The New Yorker” opublikował fragment książki „Przeciwko empatii” jeszcze przed jej wydaniem. Natomiast autor prowadzący popularną stronę internetową propagującą empatię zestawił okładkę mojej książki z portretami najbardziej znanych masowych morderców w historii: Hitlera, Stalina, Mao, i podpisał ten kolaż zdaniem: „Tak to się kończy, kiedy występujemy przeciwko empatii”.

Krytyka mnie nie boli. Przeciwnie, cieszę się, jeśli jest merytoryczna. Jednak część krytyków zatrzymuje się na tytule książki, „Przeciwko empatii”, bez czytania, zakładając, że jestem przeciwny takim wartościom, jak życzliwość, miłość, dobro, moralność.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej