ZOLTAN FARKAS, dziennikarz tygodnika „HVG”: Sześć lat temu stwierdził pan, że rozmontowano wiele fundamentalnych instytucji węgierskiej demokracji, że Węgry stały się autokracją. Czy pańskie przeczucia były słuszne?

JANOS KORNAI*: Niestety całkowicie. Badacz czuje zwykle dumę, kiedy jako pierwszy rozpozna pewne tendencje. Jednak moja duma zabarwiona jest goryczą, słuszność moich przepowiedni przyprawia o smutek.

Jednak Węgry nie są wyjątkiem. Pisze pan, że niespełna jedna dziesiąta ludności 47 krajów postkomunistycznych żyje w państwach demokratycznych, 15 proc. pod autokracją, a reszta pod dyktaturą. Jakby demokracja była niemal wyjątkiem. Czy w czasach transformacji ustrojowej karmiliśmy się złudzeniami?

– Opierając się na...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.