No i pojechali, pojechali mercedesami, przejechali Ujazdowskimi, tam, gdzie stali KOD-owcy na rozdeptanym śniegu. Filmowali szpaler komórkami, patrzyli, czy zamacha. Migały światła policyjnych suk, wyły sygnały. Trochę to wyglądało, jakby jechali przez siny, wymyślony kraj. Ale już nie Rurytanię. Trudno powiedzieć, czy przez Bordurię.

Różne Republiki Molwanii i Rzeczpospolite Krakozji, zamiast wypracowywać własną pozycję w Europie myślą, że można być bulterierem, nawet jeśli jest się wzrostu szpica

Czy jednak przez coś, co dopiero się tworzy.

We wtorek wszyscy, cała Polska tak: YouTube w wyszukiwarce i słowa kluczowe „Merkel...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.