EWA SIEDLECKA: Przewodniczący Komisji Weneckiej Gianni Buquicchio wydał oświadczenie, w którym pisze: „Alarmujący jest fakt, że systematycznie uniemożliwiane jest pełnienie przez TK jego funkcji”, a „po próbach wpływania na pracę TK powzięte zostały praktyczne kroki zapewniające, że TK będzie pracował zgodnie z wolą politycznej większości”.

PROF. STANISŁAW BIERNAT: To oświadczenie ma wielką wagę. Można się liczyć z tym, że będzie uwzględniane przez Komisję Europejską w ramach otwartej wobec Polski procedury kontroli praworządności. Ta ocena jest, niestety, trafna. Jej lekceważenie przez polityków jest nierozsądne.

Czy prezes Stanisław Biernat jest Tomaszem Gollobem, czyli komentarz do kodeksu

Trybunał został upolityczniony?

– Mogę powiedzieć tyle, że do grudnia 2015 r. nie miało znaczenia, kto przez jaką większość sejmową i kiedy został wybrany. Jeśli się przestudiuje orzeczenia wydawane przez poszczególnych sędziów sprawozdawców albo zdania odrębne do wyroków, nie da się znaleźć różnic poglądów czy rozstrzygnięć przebiegających według kryterium „pochodzenia” sędziego.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej