TOMASZ KWAŚNIEWSKI: Jak m?j synek zapytał, do kogo jadę...

DOMINIKA KULCZYK: Ile ma lat?

Siedem. To mu powiedziałem, że do najbogatszej osoby w Polsce.

– No, jestem niestety panią włożoną podświadomie przez ludzi do tego pudełeczka. C?ż zrobić?

Rozumiem, że zdarza ci się też spotkać takich, kt?rzy nie wiedzą o twoich miliardach.

– I to są moje ulubione sytuacje.

A jak z reguły zachowują się ci, kt?rzy wiedzą?

– Albo są pełni estymy, szacunku i przejęcia. Albo chcą mi pokazać, że to nie jest tak, że mogę wszystko. A więc teraz będę musiała udowadniać, że warto mi dać szansę.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.