JUSTYNA SUCHECKA, OLGA SZPUNAR: Usiadł pan i ułożył listę lektur taką, jaka się panu marzyła?

ANDRZEJ WAŚKO: Tę listę układali nauczyciele. Wiosną do Ministerstwa Edukacji przyjechało kilkuset polonist?w, odbyły się konsultacje, każdy miał prawo coś zaproponować. Potem prace nad propozycjami rozpoczął zespół, którego byłem koordynatorem. To ten zespół, złożony z praktyków i teoretyków, proponował konkretne lektury, nad którymi toczyliśmy dyskusje. Jedne były przyjmowane, inne odrzucane. Tak powstała lista.

Pan ją w całości...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.