GRZEGORZ SROCZYŃSKI: „Zdradziliśmy nasze wolnościowe ideały, tolerowaliśmy dzikie nierówności i niszczenie państwa opiekuńczego, napadaliśmy inne kraje z wątpliwych powodów, torturowaliśmy więźniów i zawsze mieliśmy jakieś dobre usprawiedliwienia dla tych wszystkich praktyk. Ale nie powinniśmy się dziwić, że wyborcy chcą teraz kogoś innego” – mówił pan miesiąc temu w Brukseli. W czyim imieniu?

JAN ZIELONKA: Liberałów. Czuję się społecznym liberałem.

Takie bicie się w piersi ma sens?

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej