Mieszkańcy Danii są, jak wynika z corocznych pomiarów, najszczęśliwszym narodem na świecie i paru Duńczyków – a także kilku Skandynawów i Angielka – postanowiło to w końcu zmonetyzować. W ciągu ostatnich miesięcy mnożą się więc książki o hygge (czyta się huuge), które tłumaczy się jako „przytulność”, ale to też „przytulność mentalna”: komfort, poczucie bezpieczeństwa, radość z małych rzeczy.

Na polskim rynku ukazały się dotychczas (cytowane poniżej opisy pochodzą od wydawców):

  • „Hygge. Duńska sztuka szczęścia” Marie Tourell Soderberg – ta piękna, autentyczna książka o hygge pokaże ci, że hygge tak naprawdę można znaleźć wszędzie, jeśli się tylko wie, jak szukać. (Wydawnictwo Insignis. Liczba stron: 224).
  • „Hygge. Klucz do szczęścia” – Meik Wiking, autor książki i dyrektor Instytutu Szczęścia w Kopenhadze, przybliża nam duński przepis na szczęście. Duńczycy cieszą się z drobnostek, żyją wolniej i spędzają dużo czasu z bliskimi. Bo w końcu szczęście to radość z małych rzeczy! (Wydawnictwo Czarna Owca. Liczba stron: 288)
  • „Duński przepis na szczęście” – badania Iben Sandahl, duńskiej matki i psychoterapeutki, oraz jej osobiste i zawodowe doświadczenia wzmacniają przekonanie, że Duńczycy rzeczywiście w jakiś wspaniały, naturalny sposób dogłębnie rozumieją, jak wychowywać dzieci. „Piszą o nauce równości, współpracy, empatii w kulturze opartej na współdziałaniu, a nie na rywalizacji i odgórnie narzuconych kryteriach sukcesu”. (Komentarz brytyjskiej recenzentki: „Niestety, książka nie ujawnia, co robić, jak dziecko rzuca się na chodnik i nie chce przestać wyć”). (Wydawnictwo Muza. Liczba stron: 240).
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej