Mieszkańcy Danii są, jak wynika z corocznych pomiarów, najszczęśliwszym narodem na świecie i paru Duńczyków – a także kilku Skandynawów i Angielka – postanowiło to w końcu zmonetyzować. W ciągu ostatnich miesięcy mnożą się więc książki o hygge (czyta się huuge), które tłumaczy się jako „przytulność”, ale to też „przytulność mentalna”: komfort, poczucie bezpieczeństwa, radość z małych rzeczy.

Na polskim rynku ukazały się dotychczas (cytowane poniżej opisy pochodzą od wydawców):

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej