- Masz prawo zachować milczenie i odmówić odpowiedzi, ale jeśli zdecydujesz się udzielić odpowiedzi, wszystko, co powiesz, może zostać użyte przeciwko tobie. Masz prawo skontaktować się z adwokatem, zanim odpowiesz na jakiekolwiek pytania. Jeśli nie stać cię na adwokata, zostanie ci on przydzielony z urzędu...

Na samym początku, kiedy odczytywali mi tzw. prawa Mirandy, czułem się trochę nieswojo. W ogromnej sali na kilkaset osób, w której oprócz mnie i dwóch agentów Secret Service nie było nikogo, ich słowa odbijały się złowrogim echem. Jednak zaraz przemknęło mi przez myśl, że byłoby rozczarowujące, gdybym przez sześć lat pobytu w Ameryce ani razu nie usłyszał na żywo tej formułki, którą widzowie filmów kryminalnych znają na pamięć. Przecież korespondent powinien możliwie jak najgłębiej zanurzyć się w kulturze i zwyczajach kraju. Pokrzepiony tą refleksją ze spokojem odpowiedziałem:

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej