Zakłamanie trwa na Bałkanach
Żołnierze Sił Zbrojnych Bośni i Hercegowinie podczas górskich ćwiczeń (REUTERS/Dado Ruvic)
Gen. Krstić to jeden z wysoko postawionych dowódców serbskich, ale nikt szczególny. W samej Serbii niewielu ludzi pamięta to nazwisko. Lecz generalnie Srebrenica i zbrodnie wojenne trafiły w końcu do zbiorowej pamięci, bardziej w Serbii niż w Republice Serbskiej w Bośni i Hercegowinie. Serbowie z Serbii mogą nie znać nazwisk wszystkich...
Pełny dostęp do Magazynu Świątecznego po wykupieniu abonamentu.
Dostęp możliwy po wykupieniu abonamentu Magazynu Świątecznego lub w ramach pakietu Piano
-
Ten brak równowagi w ocenianiu konfliktu bałkańskiego obecny był od jego początku. Niemcy(jak Niemcy to i EU) i Watykan jak oparzeni wyskoczyli uznawać separatystów by Broń Boże skonfliktowane strony nie próbowały ze sobą negocjować. Wygląda na to, że dopiero teraz Jugosłowianie będą mogli ze sobą spokojnie rozmawiać o wspólnej przyszłości. Państwo Jugosłowiańskie było federacyjne i mogłoby istnieć nawet dzisiaj, ale fanatycznym zwalczaczom Komuny niepasowało wszystko co z koloru czerwone. I tak jest do dzisiaj równiez w Polsce. Ciągle znajdują się "wyjący patrioci" z hasłem "wieszać czerwonych". Jak skretyniałe dzieci zauważają swój fanatyzm, ale przez przywiazanie nie porzucają go dla lepszych pomysłów.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zapisz się na newsletter - przyślemy mejla z nowym Magazynem Świątecznym Gazety Wyborczej
Przykładowy newsletter


