Dama z kosą
14.01.2012
, aktualizacja: 27.04.2012 12:17
Uwięziona Tymoszenko będzie gwiazdą jesiennych wyborów na Ukrainie

Wiec poparcia dla Julii Tymoszenko; fot. Sergei Chuzavkov AP
Szanowni dziennikarze, nie rozsiewajcie bredni! - zaapelowała córka więzionej byłej premier Julii Tymoszenko. - To nieprawda, że moja mama miała 12 waliz rzeczy osobistych, gdy przenoszono ją z aresztu w Kijowie do kolonii karnej w Charkowie. Powtarzanie takich bredni jest haniebnym oczernianiem nas na zamówienie władz.
Córka Jewhenia - oprócz polityków z partii Batkiwszczyna - jest teraz główną bronią medialną byłej premier. Udziela wywiadów, apeluje o poparcie dla mamy, przekazuje informacje o stanie zdrowia matki.
Ołeksandr Tymoszenko, mąż Julii, wybrał azyl polityczny w Czechach. Nie wiadomo, czy to z jego strony kapitulacja, czy raczej decyzja, by z zagranicy lepiej przysłużyć się żonie.
Po przyjeździe do Czech powiedział: - Apeluję do świata o więcej wysiłków na rzecz uwolnienia mojej żony. Jej naprawdę może grozić fizyczna likwidacja.
Ołeksandr nie ma wątpliwości, że gdyby pozostał dłużej na Ukrainie, zostałby aresztowany. Tak było dziesięć lat temu. Gdy ówczesny prezydent Leonid Kuczma, chciał dobrać się do Tymoszenko - wówczas wicepremier ds. energetycznych - najpierw aresztował jej męża. Zarzucił mu przekręty, gdy kierował w latach 90. spółkami energetycznymi, na czele których stanęła później jego żona.
Julia Tymoszenko była wtedy superlojalna wobec aresztowanego małżonka, choć jest tajemnicą poliszynela, że ich małżeństwo od lat trwa tylko na papierze. Łączy ich jednak nie tylko córka i bujna przeszłość, ale także wspólny biznes prowadzony przez lata, wspólne pieniądze najpewniej ulokowane na kontach za granicą, bo oficjalnie Tymoszenkowie są biedni jak myszy kościelne.
Julia zazdrości dzieciom...
Pełny dostęp do Magazynu Świątecznego po wykupieniu abonamentu.
Od 1.99 PLN za pełny dostęp do Magazynu Świątecznego
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane

