Polska prawica gra Węgrami
21.01.2012
, aktualizacja: 08.03.2012 16:49
Nasz kraj osłabi swój mandat moralny do promocji demokracji na przykład na Białorusi, jeśli będzie udawał, że nie widzi, co się dzieje u bratanków
Budapeszt. Protest opozycji przed budynkiem parlamentu. Fot. AP/Bela SzandelszkyGdy na początku obecnego stulecia w państwach postkomunistycznych Europy Środkowej i Wschodniej sposobiono się do wejścia do Unii Europejskiej, jednym z motywów akcesji była chęć utrwalenia młodego system demokratycznego. Motyw ten działał po obu stronach, zarówno wśród państw kandydackich jak i po stronie starej Europy. U nas mówiono, że "integracja w ramach Unii Europejskiej będzie stanowiła bodziec dla wzmocnienia ładu instytucjonalnego" (prof. Lena Kolarska-Bobińska). Z kolei w Europie Zachodniej panowało przekonanie, że tylko demokratyczne zjednoczenie może zagwarantować stabilność i spokój w regionie.
Takie były też warunki członkostwa: nie tylko spełnienie tysięcy stron szczegółów związanych z gospodarką, ale także "stabilność instytucji gwarantujących demokrację, rządy prawa, prawa człowieka i poszanowanie...
Pełny dostęp do Magazynu Świątecznego po wykupieniu abonamentu.
Od 1.99 PLN za pełny dostęp do Magazynu Świątecznego
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów

