Metropolita lubelski abp Józef Życiński komisję powołał w 2005 r. Efektem jej pracy będzie książka, która ukaże się jesienią. Raport jest już niemal gotowy. W komisji pracowali m.in. dr Janina Gawrysiak, emerytowana archiwistka z KUL, oraz prof. Janusz Wrona, historyk z UMCS. Zbadali akta w zasobach IPN w Lublinie i Warszawie oraz materiały z archiwum lubelskiej kurii metropolitalnej.

- Naszym celem było określenie struktury agentury na KUL, jak była liczna, w jaki sposób bezpieka pozyskiwała agentów - mówi prof. Janusz Wrona. - Chcieliśmy też poznać motywacje TW. W archiwach natrafiliśmy na dokumenty wskazujące na rejestrację ok. 50 osób związanych z uczelnią, ale tylko w 12 przypadkach mogliśmy je zweryfikować, bo zachowały się teczki pracy agentów lub personalne. Resztę materiałów zniszczono.

Fragment książki będzie poświęcony też abp. Stanisławowi Wielgusowi, w latach 1989-98 rektorowi, a wcześniej prorektorowi KUL. Na początku 2007 r. po oskarżeniach o agenturalność zrezygnował z funkcji metropolity warszawskiego. Dokumenty, które potwierdzały te zarzuty, to teczka z I departamentu (wywiad) MSW dotycząca współpracy duchownego w latach 1973-78. Były w niej m.in. umowy o współpracę podpisane jako "Adam Wysocki" i "Grey" oraz oceny przydatności agenta. Napisano w nich np., że funkcjonariusze lubelskiej SB spotkali się z ks. Wielgusem ok. 50 razy. Miał dostarczyć wiele cennych informacji o pracownikach KUL, w tym na zamówienie SB nagrania ich wystąpień.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej