15 czerwca 1934 r. działacz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów zabija w Warszawie ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego.

Mieczysław Lepecki [adiutant Piłsudskiego] wspomina, że Piłsudski był wstrząśnięty zamachem. Gdy przyjechał ze szpitala gen. Składkowski z wiadomością o zgonie ministra, nie przyjął go.

Przyjął natomiast premiera Leona Kozłowskiego, który, jak zapisał Lepecki, na konferencji przedstawił "pewien projekt i uzyskawszy nań zgodę, zaczął go od dnia następnego realizować".
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej